Od minionego poniedziałku docierają do mnie radosne wieści od małżeństw, które sam Duch św podpowiedział mi żeby zaprosić.

Dziś po Mszy św grono trzech małżeństw czekało aż wyjdę z kościoła by mi podziękować za ten piękny czas. To bardzo cieszy ale prosiłam by przede wszystkim dziękowali Panu Bogu, ja w ich imieniu dziękuję Wam wszystkim pomysłodawcom i organizatorom, ks.Gienkowi też miałam okazję podziękować. Moje słowa są niewiele warte ale proszę dobrego Boga o błogosławieństwo i wszelkie potrzebne Wam łaski do wzrastania w Jego Miłości i życiu codziennym.

Wspomniani małżonkowie przy mrozie -12st mówią- Marysiu u nas wiosna a miało się ku zimie! Mamy co robić ale na wszelkie dodatki typu”szlifowanie gładzi !czy gruntowanie !też się piszemy„. Zapewniam Was że nie było to jakieś tam przymilne rozmawianie te radosne rozpalone oczy mówiły same za siebie……Miło o tym pisać ale widzieć to co się maluje na twarzy ludzi których znam na co dzień, to już po prostu trudno wyrazić słowami.(żoneczki rozpromienione jak po miodowym miesiącu)

Niech będzie uwielbiony Pan za cuda jakich dokonuje na naszych oczach! Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.Oczywiście pamiętam o nich w modlitwie bo wiadomo, że tam gdzie człowiek stara się o dobro szatan krąży by się szybko zniechęcić. Ja i mój mąż Krzysztof mamy mnóstwo do wyremontowania ale pierwsze mury padły i wierzę że Duch św będzie nas prowadził do dobrych rozwiązań. WSPÓLNE DZIAŁANIE no ja nie mam pomysłów na razie bo i zaległości mam wiele do nadrobienia. Optymizmu i wiary w to że z Bogiem się uda odnowić nasze małżeństwo mi nie brakuje więc do przodu bez oglądania się wstecz.

© 2009-2018 Remont Małżeński